Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedoczynność tarczycy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedoczynność tarczycy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2017

dlaczego ja?

To pytanie zadaje sobie od dłuższego czasu. Czemu ja nie mogę mieć tego czego tak bardzo chce? Dlaczego nie mogę zostać matką ?
Chcę się podzielić moją historią, może komuś się to przyda i pomoże w walce o największe szczęście na świecie, walce, którą i ja prowadzę . 

Zacznę od początku. Mam 29 lat, nie dawno skończone. Po ślubie jesteśmy ponad 1,5 roku i tyle też się staramy o dziecko. Od 2 lat leczę się z niedoczynności tarczycy, a dokładniej stwierdzoną mam chorobę Hashimoto.  Aktualnie poziom TSH unormowany. Nie dawno bo w lutym zmieniłam endokrynolog. Poprzednia zamiast działać wolała robić dalsze badania. A wyniki uznała za mało precyzyjne i nie rozpoczęła leczenia na hiperprolaktynemię czynnościową , która jest kolejną chorobą jaką mam . Poza tym od dobrych 4 lat mam nie regularne cykle i praktycznie nie ustające plamienia .

Tak w skrócie wygląda historia zdrowotna. 

Przed ślubem postanowiłam zrobić badania przed ciążowe, chciałam szybko zajść w ciąże i mieć dziecko, nie spodziewałam się ,że nie będzie to takie proste. Wyniki badań okazały się w większości dobre poza TSH. Zalecenie - konsultacja endokrynologiczna. Dzięki tacie udało się z początkiem roku umówić na wizytę prywatną. Pani doktor wydawała się ok. Lekarka prosiła o wykonanie usg tarczycy. Po dwóch usg uznała, że trzeba wykonać biopsję przytarczyc bo wyniki i usg nie dają jednoznacznej odpowiedzi co się dzieje. Gdy udało nam się umówić na biopsję, okazało się , że jest ona zbędna. Lekarka przed wbiciem igły wykonała usg. Jej doświadczenie i wiedza uspokoiły mnie bo muszę dodać , że panicznie boję się zastrzyków i strzykawek, nie mdleje, ale boje się . Guzki okazały się od-czynnościowymi węzłami chłonnymi typowymi przy Hashimoto. Poprzednie osoby wykonujące usg miały za małe doświadczenie i nie umiały stwierdzić co to jest. 
Następnym problemem okazała się prolaktyna, jej za wysoki poziom. Endokrynolog kazała wykonać badanie z obciążeniem.Wynik miał pokazać czy problem jest z przysadką mózgową czy jest to hiperprolaktynemia czynnościowa (czyli każdy stres, niewyspanie, itp powoduje wzrost)  Okazało się, że nawet prywatnie potrzebne jest skierowanie i recepta na metoclopramid. Tym razem dzięki przyjaciółce znalazłam miejsce w Krakowie (Kopernika 15b - diagnostyka) gdzie można wykonać to badanie bez potrzeby skierowania i recepty, jedyne co to trzeba zapłacić . Wynik po godzinie był nie wiele, ale jednak powyżej 6-krotnego wzrostu.  Oznacza to, że można kontrolować prolaktynę lekami. Jednak moja endokrynolog uznała , że wzrost jest za mały i chciała wykonać kolejne badania. Scyntygrafię przytarczyc i rezonans przysadki. Wtedy postanowiłam skonsultować wyniki z innym lekarzem. Nowa endokrynolog od razu stwierdziła problem czynnościowy i przepisała Bromergon. Tabletki maja na celu pomóc w nieregularnych cyklach. Po prawie miesiącu brania mogę powiedzieć, że zaczynają pomagać. 
Jednym z dodatkowych problemów jakie wyszły i dlaczego pierwsza endo chciała robić scyntygrafie był niski poziom wit.D3  oraz wysoki poziom parathormonu. Aktualnie Witamina D jest nie wiele poniżej dolnej normy, a parathormon ciut powyżej górnej normy. Wniosek - Parathormon pozytywnie reaguję na suplementację wit. D .

Tak wygląda moja historia endokrynologiczna.
Nastepnym razem opiszę ginekologiczną i wizytę w klinice leczenia niepłodności.

Pozdrawiam
Kasia